piątek, 12 września 2014

Żyrandol mściciel

Wreszcie zakończyliśmy długą walkę z oświetleniem w naszym nowym mieszkanku. Byliśmy wczoraj na zakupach i weszliśmy w posiadanie 3 nowych lamp sufitowych. Już po drodze do domu zmieniliśmy ich przeznaczenie tzn, ten, który miał wisieć w sypialni dostał przydział do salonu i odwrotnie. Na szczęście pasują i wyglądem do swoich nowych pomieszczeń i funkcjonalnością. Montowanie tego w salonie to była prawdziwa zemsta. Obstawiamy, że najprawdopodobniej ktoś sobie go upatrzył i chciał kupić, a my go po prostu ubiegliśmy. Stawiał opór we wszystkich kolejnych etapach montażu. Ku mojemu zadowoleniu, wreszcie się udało. Planujemy przeprowadzkę na najbliższy tydzień ;-) Nareszcie!

W przyszłym tygodniu ma przyjechać moja najlepsza przyjaciółka z Anglii. Mieszkałyśmy razem, kiedy byłam na studiach. Traktuję ją jak starszą siostrę. Jedyna przyjaciółka, której szczerze mogę powiedzieć, że nigdy się na niej nie zawiodłam, która bardzo dużo w życiu dla mnie zrobiła, bezinteresownie. Bardzo cieszę się z jej przyjazdu. Do tej pory pisałyśmy do siebie głównie na facebooku. Te nasze opowieści sobie na wzajem z aktualności życiowych, traktuję jako coś w rodzaju pamiętnika, w którym mogę napisać dosłownie wszystko, o czym myślę, który nie będzie mnie oceniał, tylko wysłucha i w każdej sytuacji mogę liczyć na wsparcie i ciepłe słowo. Taki przyjaciel to skarb. na szczęście na tę okoliczność mam już zakupione odpowiednie zapasy trunków do degustowania. Zapowiada się dłuuga noc ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)