ale ale akcja!
Opowiadałam o nowej lodówce, stała niepodłączona przez jakiś czas, bo musieliśmy podokańczać detale w kuchni. Jak już podłączyliśmy ją i otworzyłam drzwiczki, moim oczom ukazało sie obłędne białe, zimne, wręcz arktyczne światło! Mega czad! Muszę dodać, że lodówkę zamówiliśmy totalnie w ciemno, nie oglądając jej w sklepie! Działa elegancko i super wygląda. Taki fart ;D
Na razie póki się jeszcze nie przeprowadziliśmy sa w niej tylko zamrożone grzyby własnego zbioru i cała szuflada alkoholu, który dostajemy od odwiedzających. Znając nasze możliwości spożywania, trochę tam poleżą ;D
Jestem z niej mega zadowolona.!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)