Dawno mnie tu nie było, może dlatego, że ostatnimi czasy troszkę problemów tak się nałożyło na siebie, że nie miałam głowy do pisania.. Teraz jest już trochę lepiej. Choć jest jeszcze kilka spraw, które nie dają mi spać. O tym może kiedy indziej.
Za to dziś potrzebuję pełnego relaksu. I wszystko wskazuje na to, że może się to udać. Jest niedziela, dzień wyborów. W sumie to mam wytypowanych kandydatów, ale jeszcze zastanawiam się, czy zaburzać tą błogość nicnierobienia i wychodzić dziś z domu. Tak czasem mam, że potrzebuję dnia resetu, by móc nie myśleć o niczym poważnym, a największym problem, który trzeba rozwiązać jest to, co ugotować na obiad.
Mojego Rycerza dziś nie ma, nawet się z tego cieszę, bo od siebie też czasem trzeba odpocząć. Moim zdaniem jest to zdrowe dla związku i czasem może być lecznicze. Tak więc dziś, pełny relaks, a do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko tabliczki białej czekolady.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)