Zaczynam powoli czuć magię Świąt ;-) równo miesiąc został do tego wydarzenia. Osobiście uwielbiam ten czas. Odkąd mieszkamy na swoim, coraz częściej zdarza mi się myśleć o takich sprawach jak organizacja choinki (której wciąż nie mam), jakie potrawy przygotować, jak to wszystko zorganizować. Z uwagi na brak stołu, na szczęście nie będziemy urządzać u nas świąt, ale chciałabym żeby i tak panował tu świąteczny klimat. W tym tygodniu zrobiłam pierwszą dekorację - choinkę z papierowej wikliny. Pozostało mi ją jeszcze pomalować i udekorować, czyli najlepsza zabawa. Postaram się dodać zdjęcie z efektami.
Tydzień temu upiekłam świąteczne ciasteczka, pierniczki, które były prototypem tych na święta, żeby te następne były idealne. Przepis sprawdzony, więc można działać. Zostanie jeszcze tylko kwestia ostatecznych porządków. Na szczęście jestem taką osobą, że generalne porządki występują u mnie w domu co sobotę, dlatego nie przybędzie mi dużo więcej pracy w tym temacie.
No i oczywiście pozmieniały się palny mojego Rycerza, gdyż jeszcze tydzień temu myśleliśmy, że będzie musiała wyjechać na prawie cały grudzień, ale na szczęście wyjazd został odwołany. W tych okolicznościach nie zostanę sama z przygotowaniami świątecznymi, no i oczywiście zawsze to dodatkowa para rąk i ust, do degustacji. Z resztą, myślę, że chyba umarłabym z nudów zostając sama w mieszkaniu na trzy tygodnie.
Wszystko idzie w najlepszym porządku. Zaczynamy odliczanie do Świąt!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)