piątek, 5 września 2014

Rozmyślania z palcem w nosie



Kamienna twarz z palcem w nosie. Taka jest moja wizja odpowiedzi na to, co codziennie oglądam na popularnych portalach społecznościowych. Chwalenie się nowym samochodem, czternastym chyba już w tym roku, pokazywanie nowych bucików dla niemowlęcia, czy super wycieczki w dalekie kraje za ostatnie pieniądze, potem do końca roku o chlebie i wodzie. Słitaśne komentarze, jedna koleżanka drugiej koleżance. Nie chcę wiedzieć dokąd to wszystko zmierza. Czy nie można żyć na prawdę? Czy tak ciężko jest ruszyć tyłek sprzed komputera i spotkać się na żywo? Oczywiście, że tak. Bo w realu już nie usłyszy tylu pozytywnych komentarzy,  że ładnie się uśmiecha, nie dostanie setki lajków. Czasem ciężko usłyszeć głupie "cześć" od spotkanej na ulicy koleżanki z facebooka.

A ja się temu buntuję. Korzystam, ale głównie w celach komunikacyjno-informacyjnych, bo znowu gdzież indziej szukać tylu ludzi na raz? Zdjęcia z wypadów, rodzinne, sprawy, które toczą się w moim życiu wolę zachować dla najbliższych, wtedy wiem, że szczerze cieszą się razem ze mną. A blog? Blog jest dla mnie formą pamiętnika, anonimowego spowiednika, któremu mogę powiedzieć wszystko. A odbiorca jeśli zechce - przeczyta, zgodzi się lub wymienimy się różnicą poglądów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)