Uwielbiam wiosnę. Pierwsze ciepłe promienie słońca. Kiedy przyroda budzi się do życia z zimowego snu, drzewa wypuszczają pierwsze pączki, kwiaty zaczynają powoluteńko wygrzebywać się z ziemi. Coś pięknego. Zawsze, kiedy budzę się rano i widzę, że zapowiada się słonecznie mam ochotę ubrać się ładniej niż zwykle, wykonać perfekcyjny makijaż, ot tak, aby uczcić piękny dzień. Coroczną wiosenną tradycją u mnie w domu staje się zakup hiacyntów, które już po przekwitnięciu oddaję mamie, by przesadziła cebulki do ogrodu.
A oto tegoroczne nabytki:
Kolory będą niespodzianką! ;-)
Przy okazji hiacyntów, znalazłam równie urocze świeczki, obok których nie mogłam przecież przejść obojętnie. Uwielbiam pastelowe kolory, a zwłaszcza kwiatowe motywy.
Oto i moje świeczki:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podoba Ci się mój blog? Zostaw po sobie komentarz ;-)